Lotnicza Majówka w Iławie, czyli w poszukiwaniu życia bez Kielaka.

Jeśli życie czegoś mnie nauczyło, to chyba tego, żeby zawsze spodziewać się niespodziewanego. Tym razem jednak czujność mnie zawiodła. To miała być spokojna wyprawa na powoli wrastającą w polski krajobraz imprezę lotniczą nad Jeziorakiem. Jedyne obawy wiązałem z prognozami pogody, które jak każdy spotter przeglądałem z napięciem nałogowego hazardzisty obserwującego ostatnie metry gonitwy. Tak, pogoda mogła nam spłatać brzydkiego psikusa. Poza tym nie przewidywałem żadnych niespodzianek.


Tymczasem organizatorzy Lotniczej Majówki w Iławie, jako pierwsi w tym sezonie, wybrali się na trudną misję sprawdzenia czy istnieje życie bez Artura Kielaka. Jego udział w pokazach wydawał się być oczywisty, to w końcu główna gwiazda takich imprez...

WIęcej

Gorące pokazy w andaluzyjskim słońcu

Od dłuższego czasu ostrzyłem sobie zęby na Festival Aereo Internacional w andaluzyjskim Torre del Mar.  W Hiszpanii bywałem nie raz, także z aparatem, ale nigdy na pokazach lotniczych. Wydawało mi się, że pokazy na nadmorskiej plaży to będzie kaszka z mleczkiem. Pięknie doświetlone maszyny na błękitnym niebie. Żyć nie umierać. 

WIęcej

Niebo płacze nad Piknikiem

 Krakowie od dawna mówiło się o czarnych chmurach gromadzących się nad Małopolskim Piknikiem Lotniczym. Mimo złowieszczych plotek, mało kto dopuszczał do siebie myśl, że imprezy mogłoby nie być. Choć na szczęście te kasandryczne wizje nie spełniły się, to jednak nie był to piknik do jakiego przywykliśmy.

WIęcej

Fajera na Muchowcu

Spotter to takie stworzenie, że grzecznie na tyłku nie usiedzi. Wiecznie go nosi po świecie w poszukiwaniu samolotów, które mógłby sfotografować. Dwa tygodnie temu byłem w Pardubicach, Karolina z Bartkiem tydzień temu gościli w Danii. Warto jednak pamiętać, że nasze, polskie podwórko też ma sporo do zaoferowania.

WIęcej