Lotnicza Majówka w Iławie, czyli w poszukiwaniu życia bez Kielaka.

Jeśli życie czegoś mnie nauczyło, to chyba tego, żeby zawsze spodziewać się niespodziewanego. Tym razem jednak czujność mnie zawiodła. To miała być spokojna wyprawa na powoli wrastającą w polski krajobraz imprezę lotniczą nad Jeziorakiem. Jedyne obawy wiązałem z prognozami pogody, które jak każdy spotter przeglądałem z napięciem nałogowego hazardzisty obserwującego ostatnie metry gonitwy. Tak, pogoda mogła nam spłatać brzydkiego psikusa. Poza tym nie przewidywałem żadnych niespodzianek.


Tymczasem organizatorzy Lotniczej Majówki w Iławie, jako pierwsi w tym sezonie, wybrali się na trudną misję sprawdzenia czy istnieje życie bez Artura Kielaka. Jego udział w pokazach wydawał się być oczywisty, to w końcu główna gwiazda takich imprez...

WIęcej

Balonowe niebo nad Krosnem

Już po raz XX Jubileuszowy spotykamy się na Górskich Zawodach Balonowych w Krośnie.

W tym roku dzięki kumulacji majowego weekendu zawody odbyły się dniach od 01-05 do 05-05.Prognozy pogody oczywiście nic ciekawego nie zapowiadały. Jednak prognozy swoje a żywioł swoje. Na starcie zawodów stawiło się 31 złóg. Pierwszy raz w zawodach uczestniczył Krośnieński Team (za sterami Witold Filus SP-BTS), którego załogę stanowił nasz kolega Paweł Hawrot ! Pierwszy raz też startowała załoga Cellfast (za sterami Kacper Pudło SP-BRK) reprezentując Mościcki Klub Balonowy. Pogoda naprawdę pomimo złych prognoz spisała się znakomicie. Piękne starty balonów w mgle, loty po pogodnym niebie, nocne pokazy – to wszystko to Duch tej imprezy, to jest to coś, co wszystkich zaprasza do Krosna na Balony...

WIęcej

Kraj piwem i flarami płynący – Ostrava 2018

 Dobrý den Ostravo!

    Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy… Już po raz ostatni w tym roku ekipa EPKR udała się na pokazy do Ostrava NATO Days 2018.

    Razem z Bartkiem, Maćkiem i Pawłem naszą podróż rozpoczęliśmy już 13.09 o 4 rano aby przebyć drogę w miarę żwawo. Trasa minęła przyjemnie, wesoło i całkiem szybko. Na miejscu zameldowaliśmy się po 8:30 rano. Albrechticky przyjęły nas słonecznie i po zebraniu kilku rzeczy udaliśmy się na buraki aby czekać na przyloty. Spędziliśmy tam prawie cały dzień, pogoda dopisywała, piwko było zimne i B52 też było. Po powrocie pod auto postanowiliśmy coś wtrącić na ciepło, więc w ruch poszedł grill. Już nawet zaczęli zjeżdżać się pierwsi znajomi. Wieczór przebiegł spokojnie, pod znakiem uśmiechu i wcześniej wspomnianego piwerka...

WIęcej

SIAF 2018 – Słowackie klimaty

Czwartek,   wieczorem  szybkie pakowanie i jazda, kierunek  „SLIAC” a właściwie to Stare Hory – tam mamy nocleg. Tylko 20 minut na  lotnisko. Pension St. Maria. Jak ktoś lubi ranne pobudki to polecamy – dzwony z kościoła ruszają 6:00 i co 15min J żeby nie zaspać i tak codziennie do 22:00.

Piątek  –  przyloty i generalny trening. Służby porządkowe na miejscu. Wiedzą,  że  ktoś w piątek będzie. Pan informuje nas, że jemu kazano upominać, ale tylko na tym obszarze, a jak chcemy to możemy przez pole na oś lotniska – tylko pokrzywy przeszkadzają. Jednak rezygnujemy, bo śmiglaki trenują i jak zobaczyli że ktoś foci , to latali nad nami.

Sobota – Pogoda piękna – mimo złych  prognoz – na Słowacji święto – więc lotnisko zaścielane kocykami jak plaża w Mielnie...

WIęcej