II Międzynarodowy Piknik Depułtycze Królewskie

Kolejna lotnicza impreza za nami. Tym razem odwiedziliśmy województwo Lubelskie, miejscowość Depułtycze Królewskie. Odbył się tam drugi międzynarodowy piknik lotniczy. Patrząc na program pokazów śmiało można było stwierdzić że nie będziemy się nudzić. Wyruszyliśmy w sobotę o 4 rano, na miejsce dotarliśmy ok 8. Przywitała nas wspaniała pogoda i bezchmurne niebo. Odebraliśmy akredytację, kupiliśmy bilety i ruszyliśmy wzdłuż statyki szukając dogodnego miejsca. Po chwili ulokowaliśmy się koło trybuny dla VIPów, między Spitfire, a zespołem Pterodactyl Flight.

Pokazy rozpoczęły się od zrzutu skoczków z flagami państw które brały udział w pikniku. Później zobaczyliśmy przeloty 3 samolotów latającego muzeum Jacka Mainki oraz zespołu Piper Club który również zaprezentował się na trzech samolotach. W powietrzu ujrzeliśmy również dobrze nam znany Jak 18. Po chwili angielski pilot zasiadł za sterami Spitfire Supermarine i odpalił ten cudowny samolot. Muzyka dla uszu. Kiedy wzbił się w powietrze i pokazał kunszt swoich umiejętności za sterami tego samolotu. W późniejszej części pokazu zaprezentowali się Marek Choim oraz Maciej Pospieszyński, obaj na Extrze 330 którzy dali niesamowite show. Przypomnijmy tylko, że Maciek (mistrz świata w akrobacjach szybowcowych) dopiero zaczyna przygodę w akrobacjach na samolocie silnikowym.
Bardzo ładnie zaprezentowała się grupa Follow Me z Czech latająca na 4 zlinach. Na pokazach nie zabrakło również akcentu z naszego krośnieńskiego lotniska – mowa o grupie Cellfast Flying Team. Chłopaki dużo trenują i trzeba przyznać że efekty są coraz bardziej widoczne. Oby tak dalej.
Kolejną super maszyną którą ujrzeliśmy w powietrzu był OV-10 Bronco. Nie mieliśmy najmniejszych pytań co ta maszyna potrafi robić w powietrzu. Punktem kulminacyjnym obu dni była godzina 16. W sobotę pokaz wykonał zespół Biało Czerwone Iskry, a w niedzielę zawitał Mig29.

W Depułtyczach zobaczyliśmy również w pokazie dynamicznym takie maszyny jak T-6 Texan, Robinson R44, prywatnego SW4, Boeing Stearman oraz pokaz Straży Granicznej. Na zakończenie obu dni pokazowych zobaczyliśmy wspaniałą rekonstrukcję  wykonaną przez grupę Pterodactyl Flight. Czesi latali na 4 samolotach. Towarzyszyły im liczne wybuchy, w tym wysadzenie atrapy samolotu (zdjęcie poniżej) oraz wybuch ciężarówki. 

W domu zameldowaliśmy się po 22. Wypad uznajemy za bardzo pozytywny. Dużo maszyn, dużo słońca, pokazy w 80% ze słońcem w plecy. Efekty naszej pracy poniżej. Zapraszamy! 🙂