Niecodzienny gość w Sanoku

To, że nad Sanokiem latają szybowce wiadomo nie od dziś. Nad miastem pojawiają się szybowce zarówno z Weremienia, Bezmiechowej jak i Krosna. Tym razem jeden z nich wylądował na lotnisku nad Sanem, a to nie zdarza się często.

Irek, pilot szybowca SZD-30 Pirat SP-3733 wystartował tuż po godzinie 11 z szybowiska w Bezmiechowej. Po wykonaniu przelotu do Starej Wsi przyszedł czas na drogę powrotną. Lot przebiegał bardzo spokojnie w sprzyjających warunkach aż do okolic Sanoka, gdzie zabrakło noszenia. Po kilku nieudanych próbach znalezienia prądów wznoszących podjął decyzję o lądowaniu w terenie przygodnym. Wybór padł na łąkę nad Sanem tuz przy bazie śmigłowca LPR. Do lądowania podszedł od strony północno-zachodniej. Szybowiec przyziemił bardzo gładko i lądowanie odbyło się bez żadnych problemów. Po kilku godzinach szybowiec został złożony i odjechał do Bezmiechowej w przyczepie transportowej.

Widok szybowca na lotnisku nad Sanem wzbudził zainteresowanie wielu spacerowiczów. Szybowce w Sanoku kiedyś były stałymi gośćmi, a nawet kilka było hangarowanych na terenie bazy śmigłowca. Teraz to prawdziwa atrakcja.
W najbliższym czasie postaramy się przybliżyć wam historię lotniska na Białej Górze i tego co na nim się działo.

Tekst i zdjęcia: Artur Kucharski