Piknik Lotniczy w Krośnie, z tragedią na koniec…

Jak co rok na krośnieńskim lotnisku został zorganizowany piknik lotniczy. W tym roku odbywał się on w dniach 2-4 września, pod nazwą „Odlotowy piknik rodzinny na lotnisku”.

Już w piątek dorośli oraz dzieci mogli podziwiać na lotnisku w krośnie wystawę statyczną samolotów oraz szybowców, prezentację w locie samolotów, szybowców balonów oraz spadochroniarzy. W sobotę już od godzin porannych, wraz z Bartkiem oraz Mateuszem przybyliśmy na lotnisko aby uchwycić na fotografiach to co dzieje się na naszym pięknym lotnisku. Chętni mogli zasiąść za sterami znanego samolotu An-2 zwanego potocznie „Antkiem”, jednak szukający większych wrażeń  mogli oderwać się od ziemi samolotem, szybowcem, paralotnią czy też polatać balonem na uwięzi.

Nas natomiast najbardziej interesowało to co działo się w powietrzu. Co chwilę mogliśmy podziwiać odrywające się od pasa startowego samoloty oraz szybowce. Największą atrakcję na krośnieńskim niebie prezentowała grupa Cellfast Flying Team, latająca na trzech francuskich samolotach Morane, warto dodać że każdy z trzech samolotów jest podobny na pierwszy rzut oka, lecz dla nas są to trzy modele z francuskiej wytwórni:  Socata MS-883 Rallye,  Morane-Saulnier 880 B Rallye Club, Morane-Saulnier MS-893 A Rallye Commodore. W skład zespołu wchodzą: prowadzący Mieczysław Machnik, skrzydłowi Arkadiusz Nowak oraz Daniel Dębosz.

Na niebie mogliśmy podziwiać loty w formacji wraz ze smugaczami które dodają uroku pokazom krośnieńskiej formacji. Największą atrakcją sobotniego dnia, był pierwszy w historii krośnieńskiego lotniska nocny pokaz w wykonaniu Cellfast Flying Team. Piloci zaprezentowali loty w formacji w pięknie oświetlonymi przez LEDy samolotami, oraz flarami przyczepionymi do końcówek skrzydeł każdego z trzech samolotów, które dodały magicznego uroku do nocnego pokazu. Widzowie mieli również możliwość podziwiać na płycie lotniska nocny pokaz trzech balonów ekip: Cellfast Ballon Team, Mościckiego Klubu Balonowego oraz Aeroklubu Stalowowolskiego.

Niestety tragicznie zakończyło się niedzielne późne popołudnie. Tuż przed godziną 17 w swój ostatni lot wzbił się samolot Vans RV-6 A o znakach rozpoznawczych SP-YUT. Z niewyjaśnionych przyczyn samolot spadł na pole na obrzeżach miejscowości Wrocanka oraz Głowienka, po czym stanął w płomieniach. Niestety w katastrofie zginęły dwie osoby. Jak się okazało chwilę po katastrofie, w wypadku zginął nasz znajomy pilot/właściciel samolotu pan Leszek Preisner, w raz z pasażerem. Blue Sky Leszku, na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci…

Tekst: Paweł Hawrot