Po prostu bomba!

Tak można określić III Podkapracki Piknik Lotniczy, który odbył się 21 września na Krośnieńskim lotnisku. Tak świetnej imprezy jeszcze u nas nie było!

Choć pogoda nas nie rozpieszczała, to organizatorzy dogodzili chyba każdemu kto zjawił się w sobotę na EPKR. Cała masa większych i mniejszych samolotów, wiatrakowiec, szybowce i gwiazda dnia jaką była  słowacka grupa Retro Sky Team. To wszystko w jednym miejscu i w jeden dzień. Takiego natłoku samolotów dawno nad Krosnem nie widziano. 

Kilka dni przed imprezą organizatorzy opublikowali nad wyraz obszerny i bogaty program III PPL. Gdy go zobaczyłem, to nie mogłem uwierzyć, że w tak krótkim czasie udało się im zebrać tak wielu uczestników i tak wielu chętnych do pokazania się w powietrzu. A jednak! Dla chcącego nic trudnego.

Nie jestem w stanie opisać wszystkiego co działo na krośnieńskim niebie więc posłużę się cytatami z największego w Polsce lotniczego forum lotnictwo.net.pl oraz naszego profilu na FB.

air elnika (lotnictwo.net.pl):  – Organizatorzy, mimo krótkiego czasu jaki mieli na przygotowanie pikniku spisali się na przysłowiową piątkę z plusem. Do Krosna zleciało wiele ciekawych statków powietrznych i mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych zdołano przeprowadzić wiele udanych prezentacji w powietrzu. Oczywiście przysłowiową wisienką na torcie była: akrobacja pary szybowców i grupa rekonstrukcyjna RST. A że nie tylko powietrzem żyje lotnik, to nie bez znaczenia był fakt dobrze zorganizowanego zaplecza kulinarnego dla załóg uczestniczących w pokazie…..Do zobaczenia za rok

maciekA380(lotnictwo.net.pl):  – Mimo dzisiejszej i wczorajszej męki, jaką sprawia mi katar, gardło, ból zatok i gorączka, nie żałuję.  Według mnie, jeden z lepszych pikników Aeroklubowych, na jakim byłem! Gdy zobaczyłem co wyczynia Zlin 50, 526F, JAK 14 lądujący z wyłączonym sinikiem, akrobacje na szybowcu Macieja Pośpieszyńskiego, przestraszyłem się co pokaże Retro Sky Team. I nie myliłem się. Genialny popis Słowaków w powietrzu, jak i na ziemi. W pewnej chwili człowiek zgłupiał i nie wiedział co focić.
Muszę przyznać szczerze, że bardziej niż na RST, czekałem na Moravę. W pewnym momencie już nawet opuściła mnie nadzieja, że przyleci. Na szczęście tak się nie stało. Zamiast OM-FOF, pojawiła się OM-KML, której przeloty były wręcz poezją.

Dobrze, że udało mi, oraz niektórym kolegom z EPKR Spotters znaleźć ciekawe miejsce to oglądania i robienia fotek. Podziwiałem całe grono ludzi, które stało w ciasnocie i zapewne o komfort było trudno. Bez większych problemów można było przejść na drugą stronę i spokojnie oglądać ze starego, nie używanego asfaltowego pasa. Można było przyjść, gdyż staliśmy tam w 5 osób i patrząc w stronę zachodnią, w promieniu kilometra nie było ani żywej duszy. Ogółem, świetna atmosfera, świetne pokazy, dosyć słabo jeśli chodzi o pogodę, ale mimo tego prawie 750 zdjęć. Naprawdę było warto wpaść!

Bies  (lotnictwo.net.pl):  – Piknik lotniczy z pewnością można zaliczyć do bardzo udanych. Totalna metamorfoza w porównaniu np. z Michałkowem, Gryźlinami może i Lesznem. Przede wszystkim blisko i bardzo nisko! Jak w Krakowie za dawnych lat a nawet jeszcze lepiej. Małe lotnictwo w ten sposób prezentuje się o wiele atrakcyjniej, nie miało prawa się to znudzić w Krośnie. Chociażby nawet taki Jak-12, którego pokaz dla mnie wzbudzał ogromne wrażenie poprzez bardzo wysokie umiejętności pilota, który wykorzystał w 100% panujące warunki aby zaprezentować walory maszyny od startu przez pokaz po spektakularne lądowanie. Nie wiem jak było w Bielsku, ale gwiazda pikniku Retro Sky Team przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Piękna lekcja historii. Inscenizacja bardzo blisko i nisko łącznie z An-2, który dzielnie przejął dosłownie wszystkie zadania Po-2 – zapewne nie pokazał się w wyniku usterki. W Krośnie byłem pierwszy raz, nie wiem jak było z frekwencją w poprzednich edycjach, ale w tej było przykro patrzeć na tak małą ilość widzów, tym samym ciężko będzie opłacić tak bardzo udany piknik lotniczy… Myślę że wpłynęła na to pogoda – niestety dla zdrowia bardzo niekorzystna, wyścig samochodowy nieopodal Krosna no i pokazy lotnicze w Ostrawie. Wielka szkoda, ale mam nadzieję że organizatorów nie zrazi ten fakt i za rok zorganizują kolejną świetną imprezę. Bardzo żałuję że nie mam żadnej pamiątki wideo…  Wszystkie pokazy warte były udokumentowania.

Pavlo  (lotnictwo.net.pl):  Zacznę od spraw organizacyjnych. Piknik zorganizowany na wysokim poziomie, bardzo ciekawy program pokazów. W powietrzu można było podziwiać piękne pokazy akrobacji samolotowej pana Krzyśka Wolana na samolocie Zlin 50 oraz wicemistrza polski w akrobacji samolotowej Marka Kuczka, bardzo ciekawy pokaz pokazał pilota samolotu Jak-12 który zaprezentował wszystkim możliwości tego samolotu od „prawie pionowego startu po lądowanie z wyłączonym silnikiem. Warty podziwu był pokaz „Krośnieńskiego Staruszka” CSS-13 oraz szybowca Salamandra na jednym holu który był jedynym takim holem od kilkudziesięciu lat. Największe widowisko zgromadziła grupa Retro Sky Team którzy jak by cofnęli się w czasie prezentując publiczności walkę powietrzną, do tego znakomita rekonstrukcja bitwy pomiędzy wojskami Rosyjskimi i Niemieckimi oraz bardzo efektywne pokazy pirotechniczne. Jedyny minus to niestety pogoda. Uwagę muszę zwrócić w stronę „OCHRONIARZY” którzy zaczęli się rzucać przed pokazem i po pokazie grupy Retro Sky Team, ponieważ nie można było stać 1-2 metrów dalej… Mimo to tegoroczne pokazy były bardzo widowiskowe, impreza z roku na rok jest coraz lepsza myślę że za rok organizatorzy zorganizują pokazy w sierpniu tak jak rok temu oraz zorganizują jeszcze bardziej widowiskowy program pokazów.

Michał Rodzajewski (FB EPKR Spotters): ­- Możecie przekazać organizatorom, że to był kolejny, a nawet może i dosłownie drugi z kolei po Bemowie najlepszy piknik lotniczy zorganizowany w tym roku w Polsce dzięki takiej strefie pokazów. Metamorfoza w porównaniu np. z Michałkowiem, Gryźlnami i może Lesznem!

To tylko kilka opinii na temat III Podkarpackiego Pikniku Lotniczego w Krośnie. Z łatwością można by znaleźć ich więcej. Ale te wystarczająco oddają klimat imprezy i potwierdzają jej wysoki poziom. Kto nie był niech żałuje!

Choć piknik był rewelacyjny, to głodna lotnictwa EPKR Spotters już kilka godzin po nim była w drodze na NATO DAYS w czeskiej Ostravie. Ale o tej imprezie już niebawem na naszej stronie.

Tekst i zdjęcia:
Artur Kucharski