Powrót polskiej konstrukcji RWD-10!

W głowie jednego z  pasjonatów lotnictwa Krzyśka Laskowskiego z Nowego Sącza, jakiś czas temu narodził się pomysł zbudowania makiety samolotu RWD-10, przedwojennej polskiej konstrukcji. Może kiedyś na przykładzie makiety RWD-10 ktoś kiedyś postanowi zbudować latającą replikę tego wspaniałego polskiego samolotu.

Tak o swoim projekcie opowiada Krzysiek: – Pomysł na budowę makiety w skali 1:1 narodził się juz jakiś czas temu… Jako wielki pasjonat lotnictwa zawsze chciałem posiadać w garażu swój własny samolot (niekoniecznie latający). Drugim powodem jest chęć propagowania lotnictwa wśród społeczeństwa. Posiadanie takiej makiety pomoże mi dzielić się pasją z innymi. Nie tylko fanami lotnictwa ale też ze zwykłymi ludźmi którym trzeba uświadamiać jaką mamy piękną historię polskich skrzydeł. O tym, że lotnictwo to nie tylko zajęcie dla ludzi których stać na własny samolot itp. Makieta ma służyć propagowaniu lotnictwa i wszystkiego co z nim związane na rożnego rodzaju piknikach jak  również imprezach nie związanych z lotnictwem.

Długo rozważałem na jaką maszynę postawić… tym bardziej, że konstrukcja musiała być na tyle prosta by można było ja zbudować w ograniczonych możliwościach warsztatowych.

Na pierwszy rzut poszedł RWD 6, drobne prace zostały nawet zaczęte, ale niestety okazało się że niektóre elementy będą za trudne do wykonania, więc zaniechałem dalsze działania… jednak wciąż sie nie poddawałem i kolejną konstrukcją jaką postanowiłem wykonać był francuski Nieuport 17,ale ze względu na również wbrew pozorom skomplikowaną konstrukcję jak i fakt że jest to zagraniczna maszyna, zrezygnowałem z jej wykonania. Zdecydowałem że musi być to polska konstrukcja… Po długiej analizie ze względu na niewielkie wymiary jak i możliwie prostą konstrukcje ostatecznie wybór padł na RWD 10 .

Chcę aby makieta była jak najdokładniej odwzorowaną kopią oryginału. Problem jednak polegał na tym że dokumentacja techniczna nie przetrwała wojny dla tego na podstawie wszelkiego rodzaju dostępnych materiałów trzeba było odtworzyć rysunki. Model będzie na tyle przypominał oryginał, że możliwe będzie zajęcie miejsca w kabinie, ruchome będą również stery.

Kolejnym etapem było gromadzenie materiału co pozwoliło przystąpić do prac i tak oto w tej chwili gotowa jest kratownica kadłuba, a obecnie powstaje podwozie.  Warto dodać, że pod maską RWD znajdzie się makieta silnika PZInż. Junior 4.

Trochę Historii…

Samolot RWD-10 zaprojektowany został przez inż. Jerzego Drzewieckiego i zbudowany w 1933 roku w Doświadczalnych Warsztatach Lotniczych na Okęciu. W założeniu miał to być tani samolot treningowo-akrobacyjny, służący do szkolenia pilotów w akrobacji lotniczej, przeznaczony do użytkowania zarówno przez odbiorców cywilnych jak i wojskowych. Pierwszy prototyp ze znakami SP-ALC wykonał lot w lipcu 1933 . Wyniki nie były zadowalające, samolot był niestateczny kierunkowo. Po modyfikacjach (m.in. przedłużenie kadłuba, usunięcie destabilizujących owiewek) uzyskano poprawę charakterystyki samolotu. Pierwszy publiczny pokaz akrobacji miał miejsce 14 i 15 września 1935 w Warszawie. Produkcję seryjną rozpoczęto wiosna 1937 roku. Wykonano wówczas serię 20-tu egzemplarzy.

27 maja 1937 roku rozpoczął się organizowany wspólnie przez Aeroklub Warszawski i Doświadczalne Warsztaty Lotnicze III Rajd Bałkański, którego trasa prowadziła przez Rumunię, Bułgarię, Grecję, Jugosławię, Węgry, Austrię oraz Czechosłowację. Jednym z sześciu biorących  w nim udział samolotów RWD-10 SP-BGY. Pilotował go Roland Kalpas. Podczas jednego z etapów rajdu dokonano bardzo trudnego przelotu przez góry spowite w chmurach. Wiosną i latem tego samego roku na trzech samolotach RWD-10 doszło do uszkodzenia skrzydeł podczas wykonywania akrobacji. Piloci się uratowali, choć samoloty zostały rozbite. Okazało się że, zbyt gwałtowne wznoszenie samolotu po uprzednim jego rozpędzeniu groziło złamaniem skrzydeł. Tymczasem w dniu 8 września Ministerstwo Komunikacji wydało decyzję poważnie ograniczającą dopuszczalność wszystkich dotychczas wyprodukowanych RWD-10 do akrobacji. W wyniku przeprowadzonych badań ustalono zakres poprawek do wprowadzenia. Postanowiono zastosować płótno kategorii WW, oraz zmienić sposób zszywania płótna i przymocowywania go do elementów konstrukcyjnych skrzydeł.

16 września 1937 roku odbyła się na Polu Mokotowskim w Warszawie uroczystość przekazania polskiemu lotnictwu sportowemu 126 samolotów sportowych szkolnych i turystycznych. Wśród nich znajdowało się osiemnaście seryjnych RWD-10.

1 października Ministerstwo Komunikacji wydało kolejną decyzję związaną z wypadkami RWD-10. Tym razem zezwolono na wykonywanie pełnej akrobacji lotniczej pod warunkiem wprowadzenia wspomnianych poprawek w sposobie i jakości wykonania opłótnienia.

W roku 1939 kierownictwo Szkoły Pilotów w Stanisławowie zapoczątkowało tworzenie cywilnych zespołów akrobacyjnych w Polsce. Do tego celu szkoła użytkowała m.in 3 maszyny RWD-10.

We wrześniu 1939 roku większość RWD-10 uległa zniszczeniu. Jeden ( SP-BLZ) został użyty do lotów łącznikowych w rejonie działania Armii Kraków. Inny (SP-BLU), należący do Aeroklubu Wileńskiego trafił w wyniku ewakuacji do Dźwińska na Łotwie. Kilka egzemplarzy zostało wywiezionych do ZSRR, ich losy nie są jednak do dziś znane.

Samoloty RWD-10 były lubiane przez pilotów. Łącznie z prototypem wykonano 25 egzemplarzy. Doświadczenia zdobyte przy opracowaniu RWD-10 zostały wykorzystane przy projektowaniu samolotu myśliwskiego RWD-25.

Dane techniczne:
Napęd: 1 × PZInż. Junior, rzędowy 4-cylindrowy
|Moc:  120 KM (88 kW)

Wymiary:
Rozpiętość: 7,5 m
Długość: 6,2 m
Wysokość: 1,9 m
Powierzchnia nośna: 9 m2
Masa użyteczna:  125 kg

Osiągi:
Prędkość maksymalna: 218 km/h
Prędkość przelotowa: 180 km/h
Prędkość minimalna: 95 km/h
Prędkość wznoszenia: 6,2 m/s.

Trzymamy mocno kciuki za Krzyśka, a za razem informujemy że zostaliśmy jednym z patronów medialnych tego projektu. Mamy nadzieję, że już niebawem będziemy mogli zobaczyć piękną, gotową makietę przedwojennego samolotu RWD-10 na Krośnieńskim lotnisku jak i na wielu lotniskach w kraju, a może i za granicą.

O postępach prac Krzyśka nad budową makiety będziemy was informować na bieżąco.

 

Tekst: Paweł Hawrot

Zdjęcia: archiwum Krzysztofa Laskowskiego